Wiele osób wierzy, że rytuały będące częścią współczesnej wiary chrześcijańskiej, szczególnie w Kościele katolickim, są pozytywnymi praktykami, które pomagają ludziom żyć w zgodzie ze swoją wiarą i „zbliżyć się do Boga”. Niektóre z tych rytuałów, powszechnie określanych jako sakramenty, obejmują między innymi chrzest, któremu często poddawane są niemowlęta, bierzmowanie, Eucharystię (Komunię Świętą) oraz namaszczenie chorych.
Jednak moim zdaniem rytuały te mogą być w rzeczywistości czymś zupełnie przeciwnym do tego, za co przedstawia je Kościół. Na podstawie moich własnych badań, a także badań innych osób, które korzystały z podobnych technik badawczych, doszedłem do wniosku, że wiele z tych praktyk może mieć szkodliwy wpływ na to, co można określić jako subtelne lub energetyczne ciało człowieka.
Jeśli jesteś chrześcijaninem, możesz od razu uznać te twierdzenia za bezpodstawne lub sprzeczne z twoimi przekonaniami. Mam jednak nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będziesz przynajmniej gotów zakwestionować motywy, pochodzenie i potencjalne skutki niektórych kościelnych rytuałów i praktyk.
Twierdzenia, które przedstawię, nie opierają się po prostu na przyjęciu na wiarę określonej doktryny religijnej czy duchowej ani na bezkrytycznym podążaniu za “świętymi” pismami, których pochodzenie, przekazywanie i interpretacja mają złożoną historię. Zamiast tego bazują one na badaniach prowadzonych przez niezależnych badaczy, w tym przeze mnie, z wykorzystaniem takich metod jak zdalne postrzeganie (remote viewing), hipnoza regresyjna oraz inne techniki eksploracyjne.
Podczas wielokrotnie przeprowadzanych, niezależnych od siebie sesji konsekwentnie obserwowaliśmy te same wzorce, co doprowadziło nas do wniosku, że rytuały te wywołują skutki bardzo odmienne od tych, które przypisuje im Kościół. Nasze ustalenia wskazują, że zamiast być jedynie symbolicznymi aktami wiary czy duchowego połączenia, praktyki te mogą bezpośrednio oddziaływać na subtelny system energetyczny człowieka w sposób, który może być dla niego szkodliwy.
Zanim przejdę do omówienia poszczególnych rytuałów, naszych ustaleń oraz zastosowanej metodologii, chciałbym wspomnieć, że naprawdę ważne jest, aby kwestionować wszystko — nawet to, co sam tutaj przedstawiam. Wydaje się, że obecnie większość ludzi niczego nie kwestionuje. Bezrefleksyjnie akceptują to, co głoszą religie, mimo że religie te opierają się na wielu półprawdach, a stojące za nimi organizacje mają za sobą historię przestępstw, wykorzystywania ludzi i oszustw. Do tego dochodzą tysiące różnych odłamów i interpretacji tekstów religijnych, na których religie te się opierają.
Kościół katolicki jest oczywiście przez wielu uważany za jedną z najmroczniejszych i najbardziej niesławnych organizacji znanych ludzkości — głoszącą jedno, a robiącą coś zupełnie innego, a czasem wręcz przeciwnego. Istnieją tysiące udokumentowanych przypadków nadużyć se*sualnych ze strony duchownych, w tym wobec osób nieletnich, a także prześladowania religijne, „święte” wojny oraz sprzedaż odpustów, dzięki którym osoby posiadające wystarczająco dużo pieniędzy mogły niejako wykupić się ze swoich grzechów. Nie chcę tracić niczyjego czasu na szczegółowe omawianie tego wszystkiego — możecie sami zbadać ten temat, jeśli nie jest on wam znany. Chciałem jednak o tym wspomnieć, ponieważ uważam, że wszystko, co pochodzi od tak skorumpowanej instytucji, powinno być kwestionowane.
Nawet Biblia, która wspomina o niektórych rytuałach, którym przyjrzymy się w tym artykule, jest pełna sprzeczności i historii, których niekoniecznie można uznać za fakty. Przy tysiącach różnych odłamów i denominacji bardzo trudno jest stwierdzić, ile z tego jest prawdą, ile alegorią, a ile może być potencjalnie zwodniczymi historiami, które w rzeczywistości stanowią sprytnie skonstruowane systemy mające skłonić ludzi do oddawania swojej mocy czemuś, co niekoniecznie działa na ich korzyść.
Jest to jednak temat na osobny artykuł, dlatego przejdźmy do głównego zagadnienia tego tekstu, czyli rytuałów i tego, w jaki sposób wpływają one na człowieka.
Na początek wyjaśnię niektóre z metod i technik, które wykorzystaliśmy do badania tych rytuałów kościelnych. Prowadzę zdalne sesje uzdrawiania energetycznego, podczas których współpracuję z telepatą, pełniącą rolę moich „oczu i zmysłów” na poziomie astralnym lub subtelnym. Celem jest ustalenie, czy dana osoba posiada jakiekolwiek blokady w swoim ciele eterycznym lub systemie czakr, a także czy występują u niej podczepy bytów lub inne obce wpływy.
Podczas sesji prowadzę telepatę przez proces analizy potencjalnych blokad istniejących na poziomie eterycznym w ciele subtelnym klienta. Telepata wchodzi w lekki stan przypominający trans, a ja kieruję całym procesem, abyśmy mogli uzyskać jak najwięcej informacji.
W naszych sesjach wszelkie blokady lub wpływy bytów, które identyfikujemy, są niemal zawsze powiązane z pewnym poziomem zgody udzielonej przez klienta. Zgodnie z informacjami uzyskiwanymi podczas tych sesji takie zgody mogą często mieć swoje źródło w modlitwach, rytuałach — w tym rytuałach kościelnych — a nawet w poprzednich wcieleniach.
Często obserwujemy, że podobne rodzaje blokad pojawiają się wielokrotnie podczas różnych sesji. Jednym z przykładów, który występuje u niektórych osób, jest tak zwana „pieczęć trzeciego oka”. Telepacie często ukazuje się ona jako pieczęć nałożona na trzecie oko. Zgodnie z naszymi obserwacjami jej działanie polega na zmniejszaniu dokładności informacji odbieranych poprzez trzecie oko, w tym informacji pochodzących od naszej własnej Nadduszy lub Świadomości Źródła. Innymi słowy, ogranicza ona w pewnym stopniu widzenie trzecim okiem, intuicję oraz związane z nimi zdolności percepcyjne.
Zanim wyjaśnię więcej na ten temat oraz opiszę, w jaki sposób — zgodnie z naszymi ustaleniami — zjawisko to może być powiązane z rytuałami Kościoła katolickiego, chciałbym opowiedzieć o drugiej technice, której używałem do badania celu i potencjalnych skutków tych rytuałów.
Drugą metodą są przeprowadzane przez nas sesje zdalnego postrzegania (remote viewing), czasem też nazywane sesjami badawczymi. Zasady są podobne: współpracuję z telepatą, który wchodzi w stan przypominający lekki trans, a ja prowadzę go przez proces, próbując uzyskać informacje na temat określonego celu lub zagadnienia. Postawiliśmy sobie za zadanie zebranie jak największej ilości informacji na temat różnych praktyk i rytuałów powszechnie występujących w Kościele katolickim, przeprowadzając sesje zdalnego postrzegania skoncentrowane właśnie na ich badaniu.
Nie jesteśmy również jedynymi osobami, które doszły do podobnych wniosków. Inne zespoły wykorzystujące porównywalne techniki i prowadzące podobne sesje oczyszczania energetycznego również zgłaszały podobne obserwacje i interpretacje.
Przejdźmy teraz do krótkiego omówienia tego, co wyłoniło się z tych sesji w odniesieniu do poszczególnych rytuałów:
Chrzest — oficjalne stanowisko Kościoła mówi, że człowiek zostaje ochrzczony wodą „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Ma to symbolizować oczyszczenie z grzechu, duchowe odrodzenie oraz wejście do wspólnoty chrześcijańskiej.
Jednak podczas naszych sesji zdalnego postrzegania wyłonił się zupełnie przeciwny obraz. Zgodnie z tym, co zaobserwowaliśmy, rytuał ten w praktyce funkcjonuje jako forma poświęcenia lub ofiarowania dziecka przez rodziców negatywnym bytom. Stanowi to pierwsze poważne oszustwo, ponieważ dziecko nie jest jeszcze wystarczająco świadome, aby zrozumieć to, co się dzieje, ani wyrazić na to zgodę. W rezultacie już od samego początku życia dziecko zostaje poddane rytuałowi, który — zgodnie z naszymi ustaleniami — może blokować część jego duchowego potencjału oraz dawać negatywnym bytom pewien zakres dostępu lub przyzwolenia na ingerowanie w jego życie.
Słyszałem również podobne relacje od innych badaczy, sugerujące, że chrzest może być wykorzystywany do ingerowania w czakrę trzeciego oka lub jej częściowego blokowania, chociaż ten konkretny aspekt nie wynikał bezpośrednio z naszych własnych ustaleń uzyskanych podczas naszych sesji badawczych.
(Nie)Święta Komunia jest często przyjmowana po raz pierwszy w wieku około dziewięciu lat, choć dokładny wiek różni się w zależności od kraju i regionu. Podczas naszej sesji zdalnego postrzegania zaobserwowaliśmy przede wszystkim, że symboliczne przyjęcie ciała Chrystusa wydawało się na innym poziomie funkcjonować jako przyjęcie energii rozkładającego się ciała oraz energii śmierci.
Po drugie, zaobserwowaliśmy wyzwalanie lub stymulowanie energii seksualnej danej osoby, w tym popędów i instynktów seksualnych. Zgodnie z informacjami uzyskanymi podczas sesji energia ta mogła być następnie pozyskiwana lub manipulowana przez negatywne byty. Potencjalnie mogłoby się to przejawiać w postaci natrętnych lub niestosownych myśli seksualnych, a także sztucznego pobudzania popędów i instynktów seksualnych, mającego na celu stymulowanie i generowanie tego rodzaju energii.
Według naszych sesji zdalnego postrzegania te negatywne byty wydawały się szczególnie zainteresowane pozyskiwaniem energii seksualnej od młodych ludzi.
Sakrament pojednania, lepiej znany jako spowiedź.
Z naszej sesji wynikało, że rytuał ten funkcjonuje jako akt posłuszeństwa, poddania się i uległości. Sam fakt klęczenia wydawał się mieć tutaj znaczenie. Podczas sesji dostrzegliśmy rękę bytu umieszczoną nad głową osoby uczestniczącej w rytuale, ingerującą w energię czakry korony oraz trzeciego oka.
Zgodnie z naszymi sesjami, oddając swoją moc i podporządkowując się zewnętrznemu autorytetowi duchowemu, dana osoba wzmacnia istniejące umowy z tymi bytami i egregorami. Na poziomie energetycznym wyglądało to tak, jakby osoba uczestnicząca w rytuale oddawała swoją wolną wolę i w praktyce pozwalała, aby stała się własnością tych sił.
Bierzmowanie jest często przyjmowane na późniejszym etapie życia, zazwyczaj w wieku nastoletnim. W Kościele łacińskim zwyczajnym szafarzem bierzmowania jest biskup, choć w określonych okolicznościach może go również udzielić kapłan. Oficjalnie sakrament bierzmowania ma spełniać trzy główne funkcje: pogłębiać “łaskę” chrztu, pieczętować wierzącego “darem” Ducha Świętego oraz umacniać go jako aktywnego członka Kościoła.
Podczas ceremonii biskup wykonuje znak krzyża na czole, używając „świętego oleju” nazywanego krzyżmem świętym. Namaszczając czoło, wypowiada oficjalne słowa: „Przyjmij znamię daru Ducha Świętego”.
Jednak podczas naszych sesji zdalnego postrzegania wyłonił się zupełnie inny obraz. Zgodnie z informacjami uzyskanymi podczas tych sesji rytuał ten w rzeczywistości pieczętuje czakrę trzeciego oka. Akt wykonania znaku krzyża na czole symbolizuje i jednocześnie ułatwia zapieczętowanie tej czakry.
Zgodnie z naszymi ustaleniami powodem, dla którego rytuał ten jest tradycyjnie przeprowadzany przez biskupa, jest to, że biskupi wydają się znajdować pod silniejszym wpływem lub kontrolą zaobserwowanych przez nas negatywnych bytów, przez co wykonywany przez nich rytuał ma większe prawdopodobieństwo osiągnięcia zamierzonego efektu energetycznego. Innymi słowy biskupi są bardziej popodczepiani pod byty. Jak wspomniałem wcześniej, odkryliśmy, że pieczęć ta ma na celu zakłócanie intuicji, percepcji poprzez trzecie oko oraz połączenia danej osoby ze Źródłem — prawdziwym Bogiem — a także z Nadduszą.
Ponieważ bierzmowanie jest zazwyczaj przyjmowane w wieku, w którym dana osoba jest bardziej świadoma i zdolna do aktywnego uczestnictwa w rytuale niż podczas chrztu w okresie niemowlęcym, odkryliśmy, że świadomy udział i zgoda danej osoby mogą wzmacniać energetyczne skutki tego rytuału.
Namaszczenie chorych jest oficjalnie przedstawiane jako pozytywny sakrament przeznaczony dla osób poważnie chorych, osłabionych wiekiem lub stojących w obliczu poważnego leczenia. Kapłan namaszcza daną osobę „poświęconym olejem”, zazwyczaj na czole i dłoniach, modląc się o uzdrowienie, siłę i przebaczenie.
To, co odkryliśmy, a później usłyszeliśmy również w podobnych relacjach innych badaczy, przedstawia zupełnie inny obraz. Zgodnie z naszymi ustaleniami, kiedy rytuał wykonywany jest na osobie cierpiącej lub odczuwającej ból, daje on negatywnym bytom przyzwolenie na żywienie się energią tego bólu i cierpienia. Co ważniejsze, odkryliśmy, że rytuał ten ma na celu uniemożliwienie duszy opuszczenia ciała po śmierci fizycznej.
W normalnych okolicznościach dusza powinna opuścić ciało fizyczne po śmierci i kontynuować swoją dalszą drogę. Jednak w tych przypadkach wydaje się ona niemal siłą przywiązana lub zapieczętowana w rozkładającym się ciele przez kilka dni, a nawet tygodni po fizycznej śmierci. Zgodnie z tym, co zaobserwowaliśmy, staje się to formą tortury dla duszy, powodując utratę znacznej ilości energii. W rezultacie dusza staje się znacznie łatwiejsza do manipulowania i potencjalnie może zostać podstępem skierowana z powrotem do kolejnej inkarnacji.
Po tej formie tortury, jeśli dusza utraci większość swojej energii, może pozostać w pobliżu cmentarza jako byt bezcielesny, istniejący w stanie w dużej mierze nieświadomym i próbujący pozyskiwać energię z wszelkich dostępnych źródeł. Mogą to być na przykład osoby odwiedzające cmentarze.
Kolejną obserwacją jest to, że dusza pozostaje w ograniczonym stanie świadomości, a następnie przechodzi przez przegląd życia i proces przypominający osąd, który stanowi kolejną poważną formę manipulacji. Wszystko to jest przeprowadzane przez negatywne istoty ukazujące się jako przewodnicy, pomocnicy itp.
Cykl reinkarnacji, tunel światła oraz proces przeglądu życia stanowią kolejny poziom oszustwa, ale jest to temat na osobny artykuł, a idee te omawiałem już w niektórych swoich wcześniejszych materiałach.
Kim więc są te negatywne istoty stojące za tym wszystkim? Jednym z rodzajów, który dość często pojawia się podczas naszych sesji, są istoty, które określamy mianem zakapturzonych bytów. Często nie jesteśmy w stanie zobaczyć ich twarzy. Zaczęliśmy podejrzewać, że mogą być to tak zwani Archonci opisywani w naukach gnostyckich. Można by określić ich jako pewien rodzaj astralnych pasożytów. Gdyby zdjąć im kaptur, można by zobaczyć postać przypominającą Golluma z Władcy Pierścieni.
Byty te były obserwowane podczas naszych sesji, jednak podobne postacie były również opisywane przez wiele innych osób na przestrzeni lat. Wydają się funkcjonować bardziej jak żołnierze lub pracownicy przydzieleni do wykonywania konkretnych zadań.
Często spotykamy się również z egregorami, i to nie tylko w kontekście chrześcijaństwa, ale także innych religii, w tym z postaciami przypominającymi niektórych hinduskich bogów. Podczas naszych sesji natrafialiśmy również na coś, co wydawało się egregorami związanymi ze świętymi.
Egregor można rozumieć jako myślokształt lub zbiorowy twór psychiczny. Zgodnie z tą koncepcją ludzie, którzy wielokrotnie kierują swoją uwagę, emocje i modlitwy w stronę określonej postaci — świętego, bóstwa lub innej istoty duchowej — mogą przyczyniać się do powstania i wzmacniania takiego myślokształtu. Egregor może rozwinąć pewien stopień autonomii, funkcjonując jako forma świadomości na poziomie astralnym, lecz nie posiadając własnej duszy. Egregory są zazwyczaj kontrolowane przez rzeczywiste byty posiadające dusze, które wykorzystują je dla własnych korzyści.
Zgodnie z naszymi ustaleniami struktury te mogą być wykorzystywane do pozyskiwania energii duchowej, w tym energii generowanej poprzez modlitwę. Prowadzi nas to do kolejnego bardzo ważnego zagadnienia związanego z chrześcijaństwem i Kościołem.
Pozyskiwanie energii modlitwy
Pomyśl o modlitwie jako o formie wymiany energetycznej. Kiedy człowiek się modli, wytwarza i kieruje określony rodzaj energii emocjonalnej i duchowej. Z naszych sesji wynikało, że energia ta może być pozyskiwana przez negatywne byty. Może być wykorzystywana do zasilania egregora, ale zaobserwowaliśmy również coś, co wyglądało na wyprowadzanie części tej energii poza naszą planetę i magazynowanie jej do późniejszego wykorzystania.
Odkryliśmy, że część tej zgromadzonej energii może być później kierowana z powrotem do osób uczestniczących w danej religii. Na przykład ktoś może wziąć udział w rytuale kościelnym, pójść do spowiedzi lub pomodlić się i nagle poczuć się znacznie lepiej. Może doświadczyć czegoś, co odbiera jako głębokie przeżycie duchowe — poczucia obecności Boga, bezwarunkowej miłości, spokoju czy świętości.
Z naszych ustaleń wynika, że doświadczenia te są sztucznie wywoływane. Ten sam rodzaj energii, który został wcześniej pozyskany, może zostać skierowany z powrotem do danej osoby, tworząc doświadczenie wzmacniające jej przekonanie, że religia, jej święte pisma oraz postacie duchowe są autentyczne. W rezultacie osoba, która przeżyła takie doświadczenie, może jeszcze mocniej zaangażować się w dany system religijny.
Odkryliśmy również, że energia ta może być wykorzystywana do tworzenia iluzji kochających istot duchowych podczas doświadczeń pomiędzy wcieleniami. W relacjach z doświadczeń bliskich śmierci oraz opisach życia po śmierci ludzie często wspominają o tunelu światła, któremu towarzyszy przytłaczające uczucie miłości, spokoju lub znajomości. Czasami opisują spotkania z pomocnikami, przewodnikami, zmarłymi krewnymi, świętymi lub istotami światła, które wydają się emanować niezwykle silną, pełną miłości energią.
Nasze sesje (jak również sesje przeprowadzone przez innych) przedstawiły zupełnie inny obraz tych doświadczeń. Zgodnie z tym, co zaobserwowaliśmy my i inni, ta pełna miłości energia może być wykorzystywana jako element oszustwa. Odkryliśmy, że energia wcześniej wytworzona i pozyskana poprzez modlitwę oraz religijne oddanie może służyć do tworzenia przekonujących doświadczeń duchowych.
Podczas niektórych naszych sesji, kiedy próbowaliśmy spojrzeć poza pozorną formę tych istot, dostrzegaliśmy negatywne byty — w tym postacie przypominające istoty gadzie lub insektoidalne — ukryte za czymś, co wydawało się działać jak holograficzne przebranie. Otaczająca daną postać energia miłości pomagała stworzyć wrażenie, że dusza spotyka boską istotę, świętego, przewodnika lub inną życzliwą obecność. Nie jesteśmy jedynymi, którzy zetknęli się z tym podczas swoich sesji — inne zespoły zajmujące się zdalnym postrzeganiem zgłaszają podobne ustalenia. Według tych obserwacji oszustwo zachodzące pomiędzy wcieleniami ma na celu skłonienie duszy do wyrażenia zgody na powrót na Ziemię, spłacanie karmy, dalsze cierpienie itd. Jest to również powiązane z procesem przeglądu życia.
Z tej perspektywy przyjrzeliśmy się również architekturze kościołów. Kościoły są często projektowane w taki sposób, aby duża liczba osób kierowała swoją uwagę i modlitwy w stronę ołtarza. Nad ołtarzem lub w jego otoczeniu mogą również znajdować się wieże, iglice, kopuły lub inne charakterystyczne elementy architektoniczne. Z naszych ustaleń wynikało, że niektóre z tych struktur wydają się funkcjonować energetycznie niczym anteny, ułatwiając gromadzenie lub ukierunkowywanie energii modlitwy.
Odkryliśmy również, że energia ta może być koncentrowana w tak zwanych „świętych miejscach”. Ludzie podróżują do miejsca uznawanego za święte, modlą się tam, doświadczają silnych emocji lub doznań duchowych, a w konsekwencji ich wiara zostaje jeszcze bardziej wzmocniona. Niektóre kościoły i miejsca kultu zostały również celowo zbudowane w lokalizacjach historycznie uznawanych za znaczące energetycznie, w tym w miejscach znajdujących się na tak zwanych liniach ley lub w punktach mocy, czakramach ziemskich itp.
Kolejnym istotnym elementem jest stan emocjonalny, w którym wytwarzana jest energia modlitwy. Weźmy pod uwagę ciągłe skupianie się na cierpieniu Chrystusa, przyznawanie się do winy podczas spowiedzi czy modlitwy zawierające słowa takie jak: „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”. Na podstawie naszych badań uważamy, że praktyki te sprzyjają wytwarzaniu określonych stanów emocjonalnych, a tym samym określonych form energii modlitwy.
Modlitwa oparta na poczuciu winy, strachu, poczuciu bezradności, podporządkowaniu lub błaganiu o przebaczenie może generować zupełnie inny stan energetyczny niż modlitwa oparta na wewnętrznej suwerenności, wdzięczności czy bezpośrednim połączeniu ze Źródłem. Takie formy modlitwy niekoniecznie służą danej osobie ani nie ustanawiają połączenia z tym, co można określić jako prawdziwego Boga lub Świadomość Źródła.
Odkryliśmy również, że wykonywanie znaku krzyża na ciele funkcjonuje na poziomie energetycznym jako forma przyzwolenia lub umowy z bytami powiązanymi z systemem religijnym.
Chciałbym również podkreślić, że zgodnie z naszymi obserwacjami nie każda osoba, która uczestniczyła w tych rytuałach, musiała zostać przez nie energetycznie dotknięta. Istnieją ludzie — a dokładniej dusze — w przypadku których rytuały wydawały się mieć niewielki wpływ lub nie mieć go wcale.
Odkryliśmy, że to, czy rytuał wywiera wpływ, wydaje się zależeć przede wszystkim od dwóch czynników. Pierwszym jest natura i poziom doświadczenia danej duszy. Jeśli ktoś posiada coś, co można określić mianem „starej duszy” — duszy, która doświadczyła wielu wcieleń i rozwinęła większą świadomość manipulacji ze strony negatywnych bytów — może ona po prostu odmówić udzielenia zgody na to, aby rytuał na nią wpłynął, ponieważ wie, jak się przed tym chronić. Potencjalnie może to mieć zastosowanie nawet wtedy, gdy dana osoba jest niemowlęciem poddawanym rytuałowi chrztu.
Drugim czynnikiem wydaje się być osoba przeprowadzająca rytuał. W naszych sesjach biskupi wydawali się posiadać silniejsze powiązania energetyczne, kontrakty lub zgody związane z bytami stojącymi za tymi systemami, co zdawało się zwiększać prawdopodobieństwo, że wykonywane przez nich rytuały osiągną zamierzone efekty energetyczne.
Z drugiej strony rytuały przeprowadzane przez zwykłych księży — szczególnie tych, którzy mogą mieć autentycznie dobre intencje i nie są świadomi sił działających za strukturą religijną — nie zawsze wydawały się wywoływać takie same efekty.
Jest jeszcze wiele innych kwestii, które można byłoby zbadać. Przyglądaliśmy się również Środzie Popielcowej, rytuałom wielkanocnym, ślubom kościelnym oraz innym praktykom, ale te zagadnienia pozostawię być może na kolejny artykuł.
Chciałbym również wspomnieć, że w ramach prowadzonych przeze mnie sesji oczyszczania energetycznego pracujemy z blokadami energetycznymi, implantami eterycznymi, pieczęciami na czakrach, więzami energetycznymi, podczepami bytów oraz zgodami lub umowami powiązanymi z tymi i innymi rytuałami oraz istotami. Jak wspomniałem wcześniej, współpracuję z telepatą, a nasze podejście koncentruje się na identyfikowaniu i próbach oczyszczania tych wpływów na poziomie subtelnym lub energetycznym.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tych sesji, mogą być one przeprowadzane zdalnie. Więcej informacji znajdziesz na mojej stronie poświęconej sesjom oczyszczania duchowego