Przez ponad 20 lat moich eksploracji tematów związanych z ezoteryką, rozwojem osobistym i różnymi innymi dyscyplinami, które w jakimś stopniu mają pomóc nam czuć się lepiej oraz optymalizować nasze możliwości fizyczne, duchowe i mentalne, odkryłem, że wiele konwencjonalnych modeli służących poprawie tych obszarów jest bardzo niekompletnych.
Mam tu na myśli różne metody związane z medycyną tradycyjną, farmaceutykami, psychoterapią, dietetyką czy dbaniem o ciało fizyczne. Oczywiście w każdej z tych dziedzin wiele osób, które się w nich specjalizują, uważa, że bardzo dobrze rozumie mechanizmy zaburzeń występujących w ich obszarze specjalizacji.
Psycholog lub psychoterapeuta, na przykład, analizuje różne czynniki mogące wpływać na obecny stan pacjenta. Spotkałem wielu specjalistów z tych dziedzin, którzy są przekonani, że mechanizmy powstawania zaburzeń emocjonalnych i psychicznych zostały już bardzo dobrze zbadane przez współczesną naukę.
Moim zdaniem tak nie jest.
Aby lepiej wyjaśnić to, co mam na myśli, posłużę się kilkoma przykładami.
Weźmy osobę, która bardzo często się denerwuje. Terapeuta może doszukiwać się przyczyn w różnych czynnikach związanych z jej dzieciństwem i dorastaniem. Być może ojciec był agresywny, stosował przemoc lub wystąpiły inne traumatyczne wydarzenia, które obecnie wpływają na zachowanie tej osoby. Pod uwagę mogą być brane również genetyka, środowisko czy wzorce wyniesione z domu.
Jeżeli jednak spojrzymy na ten sam przypadek z perspektywy wielowymiarowej, uwzględniając dodatkowe elementy, takie jak fakt, że oprócz ciała fizycznego posiadamy również ciało energetyczne i funkcjonujemy jednocześnie na poziomie fizycznym oraz energetycznym, może się okazać, że przyczyny są zupełnie inne. Konwencjonalne systemy, takie jak psychologia czy medycyna, nie uwzględniają tego modelu rzeczywistości, dlatego pewne czynniki mogą pozostawać poza obszarem ich zainteresowania i badań.
Może się okazać, że dana osoba posiada eteryczny implant na poziomie ciała subtelnego, który powoduje określone reakcje emocjonalne. My często nazywamy to niskowibracyjne emocje i one stanowią pożywienie dla pasożytniczych bytów. W takiej sytuacji terapia psychologiczna może pomóc złagodzić objawy, ale nigdy nie rozwiąże problemu całkowicie, ponieważ prawdziwa przyczyna znajduje się poza obszarem, którym zajmuje się psychologia.
Być może nawet fakt, że osoba urodziła się w trudnych warunkach rodzinnych, był wynikiem manipulacji dokonanych pomiędzy inkarnacjami lub przed obecną inkarnacją gdyż przed wejściem w ciało fizyczne wybieramy rodzinę i warunki, w których się rodzimy, jednak czasami ten wybór jest nasz, a czasami może być wynikiem manipulacji.
Aby lepiej zobrazować ten temat, posłużę się analogią.
Analogia ta jest fikcyjna i została stworzona wyłącznie na potrzeby tego artykułu.
Wyobraźmy sobie lekarza żyjącego kilkaset lat temu, zanim odkryto bakterie, wirusy czy mechanizmy powstawania infekcji. Taki lekarz może posiadać ogromną wiedzę na temat ran — wiedzieć, jak długo się goją, jakie opatrunki stosować, jak oczyszczać uszkodzoną tkankę i jak łagodzić objawy.
Załóżmy, że trafia do niego osoba z raną na nodze. Lekarz robi wszystko zgodnie z najlepszą wiedzą swoich czasów, jednak nie zdaje sobie sprawy, że rana jest jedynie objawem infekcji rozwijającej się wewnątrz organizmu. Nie dlatego, że jest złym lekarzem, ale dlatego, że wiedza o istnieniu bakterii i infekcji nie została jeszcze odkryta.
W rezultacie może przez długi czas skupiać się na leczeniu samej rany, podczas gdy prawdziwa przyczyna problemu pozostaje nierozwiązana. Gdyby znał mechanizm infekcji, mógłby skierować uwagę na rzeczywiste źródło problemu.
Oczywiście jest to jedynie analogia. Chodzi mi o pokazanie, że specjaliści mogą bardzo dobrze rozumieć określone zjawiska w ramach obecnego modelu wiedzy, a jednocześnie nie uwzględniać czynników, które nie zostały jeszcze przez ten model odkryte lub zaakceptowane.
Tak jak wspomniałem, jest to jedynie analogia. Dobrze jednak obrazuje ona ideę, że wiele dolegliwości może mieć znacznie głębsze korzenie i być związanych z aspektami energetycznymi, podczas gdy to, co obserwujemy na poziomie fizycznym, jest jedynie ich manifestacją.
Podam kolejny przykład.
Czasami okazuje się, że ból pleców może być powiązany z ingerencjami na poziomie energetycznym. Na poziomie ciała subtelnego dany obszar może być atakowany lub osłabiany przez określone byty. Z czasem wpływa to na ciało fizyczne i zaczynają pojawiać się realne zmiany w obrębie kręgosłupa.
W takim przypadku główna przyczyna znajduje się na poziomie energetycznym. Najpierw należałoby więc usunąć przyczynę energetyczną, a następnie — jeśli jest to konieczne — pracować również na poziomie fizycznym.
Oczywiście każdy przypadek jest inny. Ktoś może mieć ból pleców bez żadnych głębszych przyczyn ezoterycznych. Może on wynikać wyłącznie z czynników mechanicznych lub fizycznych.
Istnieje bardzo wiele czynników, które mogą wpływać na nasze samopoczucie.
W naszej pracy, a także w pracy innych osób zajmujących się tematyką ingerencji energetycznych, czasami pojawia się również wątek miejsca zamieszkania.
Może się zdarzyć, że dom, w którym mieszka dana osoba, zawiera określone portale energetyczne lub inne rodzaje energii, które negatywnie wpływają na jej zdrowie i samopoczucie.
Z perspektywy konwencjonalnej nauki czy medycyny takie elementy nie są badane, dlatego specjaliści najczęściej nie są w stanie uwzględnić ich jako potencjalnych czynników wpływających na daną osobę.
Oczywiście same sesje oczyszczania energetycznego również nie zawsze są wystarczające. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji i rodzaju dolegliwości.
Czasami problemy mają charakter całkowicie konwencjonalny i wynikają głównie z czynników fizycznych, psychologicznych lub środowiskowych. W innych przypadkach przyczyny mogą być bardziej złożone i obejmować zarówno aspekty fizyczne, psychiczne, emocjonalne, jak i energetyczne lub ezoteryczne.
Przykładowo, ktoś może doświadczać ingerencji energetycznej, która powoduje ciągłe zdenerwowanie. Po usunięciu tej ingerencji może się jednak okazać, że w mózgu pozostały już utrwalone wzorce reakcji, które były budowane przez wiele lat.
W takiej sytuacji nie wystarczy jedynie usunąć problem energetyczny. Konieczna jest również świadoma praca nad własnymi reakcjami, przeprogramowanie umysłu oraz tworzenie nowych połączeń neuronowych.
Korzeń problemu może więc znajdować się w energetyce, ale pełne rozwiązanie wymaga również zaangażowania na poziomie fizycznym i psychicznym.
Podsumowując, nasze zdrowie i samopoczucie jest wynikiem działania wielu różnych czynników. Nie sprowadza się ono wyłącznie do diety, genetyki, środowiska czy psychologii.
Z mojego punktu widzenia mechanizmy stojące za wieloma dolegliwościami są znacznie bardziej złożone niż to, co obecnie rozumie współczesna nauka. Bardzo często mamy do czynienia z połączeniem procesów zachodzących na poziomie energetycznym i fizycznym, a pełne zrozumienie problemu wymaga uwzględnienia obu tych perspektyw.
Zapraszam do kontaktu: https://mikesygula.com/portfolio/oczyszczanie-energetyczneszczanie/
Uwaga: Artykuł przedstawia model rzeczywistości oparty na doświadczeniach osób badających świadomość, hipnozę regresyjną, percepcję pozazmysłową oraz inne zjawiska związane z duchowością i ezoteryką. Opisane koncepcje nie są częścią głównego nurtu nauki ani medycyny i należy traktować je jako alternatywną perspektywę badawczą. Zachęcam do samodzielnej analizy przedstawionych informacji i wyciągania własnych wniosków.