Pułapki pomiędzy wcieleniami: czy twój plan duszy został zhakowany?

Myślę, że jeden z pierwszych razy, kiedy usłyszałem o planie duszy, to było po przeczytaniu książki „Odważne dusze. Poznaj plan swojej duszy”, napisanej przez amerykańskiego autora Roberta Schwartza. Było to może około 10 lat temu i wtedy książkę tę czytałem w języku angielskim. Miałem też możliwość przeprowadzenia podcastu z Robertem w języku angielskim, gdzie poruszaliśmy ten temat głębiej.

Czym jest plan duszy? Zanim dusza inkarnuje się na nowo, okazuje się, że w pewnym stopniu planuje swoje życie, swoją kolejną inkarnację. Dużo ważniejszych elementów jest z góry zaplanowanych. Może to być na przykład spotkanie z inną duszą z naszej rodziny dusz czy z naszym bliźniaczym płomieniem. Może to być jakaś sytuacja, która spowoduje, że rozpoczniemy nową drogę w życiu (z góry zaplanowaną), hobby, karierę itp. O tym, że jest coś takiego jak plan duszy, wiemy z różnych sesji hipnozy regresyjnej lub innych podobnych technik. Wiemy to też z doświadczeń śmierci klinicznej (NDE).

Dla przykładu, mój kuzyn doświadczył kiedyś śmierci klinicznej i podczas tego doświadczenia zostało mu pokazane całe jego życie w ułamku sekundy – wszystkie najważniejsze momenty. Podczas tego doświadczenia słyszał on „głos”, który z nim rozmawiał. Ten głos zapytał go, czy chce wrócić do ciała, czy chce odejść z inkarnacji. Głos pokazywał mu też różne sytuacje, rzekomo przez które jego życie było trudne i pełne cierpienia. Pokazał mu scenę z jednego z wcześniejszych wcieleń, kiedy to rzekomo czynił złe rzeczy. Głos powiedział, że jeśli zakończy inkarnację teraz, to ma jeszcze trochę rzeczy do zrobienia i do „spłacenia” – i będzie musiał to spłacić w kolejnej inkarnacji. Podobne historie słyszałem nie raz od innych osób, które przeżyły śmierć kliniczną.

Kiedy usłyszałem tę historię lata temu, myślałem, że ten mechanizm tak zwanego przeglądu życia po śmierci fizycznej i oceniania naszego życia jest naturalną częścią systemu reinkarnacji. Obecnie jednak doszedłem do wniosku, że jest to manipulacja. Ostatnie lata badania tego tematu pokazały mi, że jest to sprytny system łapania dusz w pułapkę inkarnacyjną. Religie ziemskie są również częścią tej gry. „Będziesz sądzony w niebie za swoje czyny…”. Mamy coś takiego jak plan duszy, rzeczywiście wybieramy sobie ważne elementy w życiu: rodzinę, w której się urodzimy, ważniejsze spotkania osób na naszej drodze, jakieś kierunki, w których będziemy szli. Kwestią kluczową jest jednak to, czy ten plan i te wybory są naprawdę nasze, czy są zmanipulowane, a my jedynie zgadzamy się na elementy planu, w których kryje się manipulacja.

Jednym ze sposobów badania tego tematu są sesje, które prowadzimy – sesje oczyszczania energetycznego. Robią to też inne teamy i grupy, które używają podobnych systemów, jak hipnoza regresyjna, remote viewing albo sesje z telepatą. Podczas sesji możemy przenieść świadomość w moment pomiędzy inkarnacjami i spróbować zobaczyć, co tam się działo w rzeczywistości.

Najczęstszy mechanizm, który się pojawia, to sytuacja, gdzie po śmierci fizycznej dusza wpada w tunel, lecąc w stronę światła. Okazuje się, że jest to sztuczna konstrukcja, która ma na celu „ogłupienie duszy”. Czasem pojawiają się tak zwani “pomocnicy duchowi”, mędrcy, rada mędrców, czasem „głos boga” czy jakieś postacie religijne – jeśli ktoś mocno wierzył w daną religię podczas życia. Podczas sesji możemy cofać się do tych momentów i sprawdzać prawdziwą formę tych „mędrców” oraz to, co naprawdę kryje się za tunelem światła. Czasem widzimy jakieś anioły świecące światłem, które jest bardzo miłe i przyjemne. Okazuje się jednak, że to światło to energia ściągana z ludzi, gdy ci się modlą i biorą udział w rytuałach religijnych. Światło, które dana istota może emitować, jest generowane ze sztucznego hologramu, który ma nałożony. W rzeczywistości prawie zawsze w tych sytuacjach ci mędrcy czy aniołki to negatywne istoty: reptiliańskie, insektoidy, modliszkowate, szaraki itp. Próbują one przekonać duszę, aby zgodziła się na kolejną inkarnację i wybrała sobie plan duszy, który ma na celu cierpienie i ciężkie sytuacje.

Może to być na przykład to, że dusza urodzi się w rodzinie, w której jest dużo cierpienia, jakieś uzależnienia czy przemoc domowa. Osoba będzie na przykład bita jako dziecko, co spowoduje, że dorośnie i będzie agresywna. Często właśnie po to, aby przekonać duszę do takiej inkarnacji, pokazywane jest jej, co “złego zrobiła w swojej poprzedniej inkarnacji”. To takie łapanie na poczucie winy: „Och, byłeś zły dla tej osoby, teraz musisz wrócić i będziesz miał ciężkie życie”. Dusze często się na to zgadzają, a kiedy wyrażą zgodę, dochodzi do kontraktu karmicznego pomiędzy duszą a bytami. Te kontrakty dają teraz bytom dostęp do duszy podczas kolejnej inkarnacji.

Taka zhakowana inkarnacja, jak ja to nazywam, jest podobna do życia kurczaka na farmie z wolnym wybiegiem. Kurczak może chodzić w prawo, w lewo, ale nie jest wolny. Farmą zarządza farmer i to on decyduje, kiedy kurczak idzie na rzeź, zabiera jego jajka itp. Podobnie jest z taką inkarnacją – czyli osoba żyje sobie, ale spotyka ją dużo ciężkich sytuacji, które powodują cierpienie lub generowanie innych niskowibracyjnych emocji, którymi właśnie te istoty się żywią. Najczęściej, dopóki zgody i umowy z bytami nie zostaną zerwane, takie inkarnacje będą ciągnąć się dalej.

Istnieje coś takiego jak prawo wolnej woli. Dusza sama decyduje o tym, czego chcę doświadczać, więc byty muszą operować w zgodzie z tym prawem. Nie zmuszają duszy do wyboru ciężkiej inkarnacji, lecz przekonują ją, aby sama dokonała takiego wyboru. Można to porównać do sytuacji, w której przychodzi do nas akwizytor i próbuje sprzedać nam jakiś produkt. Przekonuje nas, jak świetny to towar, a w rzeczywistości jest on dziadowski, słabej jakości, a jego cena jest 10 razy wyższa, niż to warte. My jednak naiwnie wierzymy w to, co mówi, i sami decydujemy się na zakup. On na siłę nic nie sprzedał – to my podjęliśmy decyzję. Tak samo jest właśnie ze zgadzaniem się na plan duszy i inkarnację, która jest zmanipulowana.

Czy wszystko, co negatywne w naszym życiu, jest częścią pułapek pomiędzy inkarnacyjnych? Niekoniecznie. Czasem możemy wybierać sobie jakieś ciężkie doświadczenia, aby je zrozumieć, zmądrzeć itp. Dla przykładu: mogę przejść przez uzależnienie, wyjść z niego i doświadczyć, jak to jest w nim być. Dzięki temu, że z niego wyszedłem, zdobyłem mądrość i teraz mogę chcieć pomagać innym wychodzić z takich uzależnień. Najlepiej robi to osoba, która sama tego doświadczyła, wie, jak to jest, i udało jej się to przezwyciężyć.

Podsumowując: tak, wybieramy dużo ważnych elementów przed inkarnacją, ale pytanie brzmi, czy ten wybór był naprawdę nasz, czy był zmanipulowany? Zapraszam wszystkich na sesje oczyszczania energetycznego, gdzie właśnie sprawdzamy, czy dana osoba ma kontrakty karmiczne z bytami, czy były jakieś manipulacje pomiędzy inkarnacjami, i skutecznie to usuwamy.